Ja juz mysle swiatecznie, cala Ameryka juz "mysli" swiatecznie,
w sklepach slychac muzyke swiateczna, budynki zaczynaja
"swiecic" na kolorowo, jednym slowem w handlu - Swieta !
Ja to lubie, bo Swieta mijaja tak szybko, ze ten wczesny start
przedluza nieco okres przygotowan i oczekiwania...
Tegoroczne swiateczne podarunki beda "naturalne",
w rustykalnym stylu ...
Dla Corki mojej zrobilam trzy woreczki,dwa wieksze i jeden
mniejszy, z lnu i oczywiscie z transferem.
Do srodka wlozylam torebki zapachowe z zapachem
Konwalii...
Dla niej tez stworzylam Kota z sentencja, zapozyczona z Jej
strony Facebooka:
"...Moj ulubiony bol to ten,w zoladku, kiedy moi Przyjaciele
rozsmieszaja mnie do lez..."
Mam nadzieje, ze bedzie to dla Niej pamiatka na wiele lat...
A oto fotki tych prezentow:
I woreczki
Transfer kompletnie mnie "opanowal", do znudzenia bede
pokazywac wiele jeszcze prac, projekty ktorych blakaja
mi sie po glowie, oczekujac wolnego czasu...
Odwiedzam Wasze cudowne blogi , ogladam fantastyczne
prace i tak bardzo jestem wdzieczna za mozliwosc
uczestniczenia w Waszym blogowym swiecie...
Posylam zyczenia milego konca tygodnia,wspanialego,
wesolego i zdrowego weekendu
i mnostwo serdecznosci !
X O X O