Saturday, April 6, 2013

Rozmyslania i Tesknoty ...

...Slonce chylilo sie juz ku zachodowi, kiedy Anna postanowila
zwolnic tempo dnia i odpoczac ...Wybrala balkon, bowiem cien juz 
przysiadl na nim, a powietrze nasycone kropelkami wody i zapachem
morza, ktore lekki powiew wiatru przynosil od Oceanu ,dawalo
uczucie swiezosci...i zapomnienia.


"To lubie"-pomyslala Anna, swiadoma zapachu zywicy,ruchu powietrza,kolysaniu sie sosny,koloru igiel...niebo niebieskie, 
nie skazone jedna chmurka, "lazurowe", jak lubila mowic,
zapowiadalo cichy,pogodny wieczor, idealny na rozmyslania...
Wziela ksiazke,jeden z tomikow "Ani z Zielonego Wzgorza" ale zapomniana, lezala teraz na Jej kolanach,
bo mysli Anny pobiegly poprzez czas i przestrzen 
do wspomnien, do bliskich...do Corki,ktora wraz z mezem 
wyjechala daleko na polnoc.
To ta ostatnia tesknota prowokowala najwiecej stanow 
zaduman i refleksji ...
Anna miala tendencje do rozmyslan filozoficznych.
Jako mlode dziewcze,spedzala duzo czasu z Ojcem na rozmowach
o wszystkim, chodzili na spacery do parku,siadali na lawce
i obserwowali ludzi,Ojciec opowiadal o zyciu,jego tajemnicach,
urokach i niebezpieczenstwach. Mowil i spiewal o milosci...,akompaniujac sobie na gitarze, a potem dodawal:
"ale pamietaj Aniu, zycie to nie piosenka..." i choc z natury
romantyczny,twardo stal na ziemi , rozwijajac w Annie jej delikatna
nature,uczac zarazem rozsadnego spojrzenia na swiat.
Teraz, po wielu latach, tesknila za czasem minionym, doswiadczenie
pozwalalo Jej docenic cudowna atmosfere domu rodzinnego,
w ktorym dane Jej bylo sie wychowac.
Dlugie zamieszkiwanie na obczyznie, pomimo iz dostatnie, wnioslo
jeszcze jeden , ciekawy element w zycie Anny - tesknote 
za Krajem i znajomymi miejscami,ktore zostawila za soba...
Przyszedl nawet taki czas,ze tesknota i pragnienie odwiedzin w Polsce
sprawialo Jej fizyczny bol...
Zatem ktoregos wieczoru usiadla w ciszy, by wsluchac sie w ten"bol",
znalezc miejsce, z ktorego pragnienie wyplywa i weszla "tam",
gdzie sporadycznie mamy czas zagladac, znalazla miejsce,gdzie
 wspomnienia sie poukladaly,gdzie na zawsze pozostaly ,
widziane ostatnim spojrzeniem z okna taksowki wiozacej Ja 
 na dworzec kolejowy...
I przyszlo upragnione zrozumienie,ze te wspomnienia to skarb
najdrozszy, bezcenny, bowiem nie ma juz tych miejsc ,
za ktorymi teskni, "sciezki zarosly" zmianami, slady stop
sie zatarly, czas poszedl naprzod i nawet, jesli stanie w tym samym
miejscu, nigdy juz nie stanie w tym samym czasie,a wlasnie
za tym najbardziej teskni...
W kazdym momencie naszego zycia mamy tylko jedna szanse
na pozostawienie naszego sladu,utworzenie wspomnienia czy to
dla nas samych , czy dla naszych blskich.
Dlatego tak wazne jest ,by wykorzystac ta szanse w pelni
i swiadomie stapac po szlaku wyznaczonym nam przez los...
Anna otworzyla oczy i z zaskoczeniem zobaczyla,
ze noc otulila swiat swoim szalem podczas Jej "spotkan ze wspomnieniami"...i na mysl przyszedl urywek z wiersza,
ktorego tytulu i autora juz nie pamieta:
" ...Ucisz sie serce i swoich strat juz nie oplakuj stroskane,
ale wschodzacy pozdrow swit i jego jutrznie rozane..."



Mysli serdeczne posylam do Was...

X O X O


P.S. Przypominam i zapraszam na moje Candy  :0)




Sunday, March 31, 2013

Myslowa Cisza... :) i "Candy bez okazji"

... "przerwa na zycie"...jakby cos mowilo: zwolnij na moment,zatrzymaj sie,daj sobie szanse na "naladowanie akumulatorow"... daj wyobrazni odpoczac,by znow mogla tworzyc,odswiezona... Mysle tez, ze czasem musimy sie wyciszyc,wsluchac w rytm bicia wlasnego serca, by moc znowu miec cos do powiedzenia.
Sa "miejsca" w nas, do ktorych tak rzadko mamy czas zagladnac, a ktore tak bardzo wymagaja naszej uwagi... To tam odkladamy nasze pragnienia,tesknoty 
i marzenia, ktorych spelnienie wydaje sie nam tak bardzo dalekie...
Pozostaja tam...zapomniane i tylko czasem przychodzi moment,
ze " czegos nam brak", ze cos mialo byc i nie bylo i ......wrocic trzeba,
bo zostawilismy "swoje Ja " za daleko w tyle ...i trzeba je odnalezc i wypelnic
puste miejsce,ktore kiedys bylo Nami ... 
W taki to, moze malo zrozumialy sposob probuje wytlumaczyc moje
"niebycie", moja myslowa cisze ...
Jeden projekt udalo mi sie skonczyc w tym czasie , zdjecia zamieszczam,
choc niektore z Was mogly zobaczyc " to " na mojej stronie Facebooka




" Serce z Guzikow " i naturalna juta...

Oglaszam tez "Candy bez okazji".
Zasady jak zwykle, tym razem jednak tylko dla posiadaczy bloga.
Banerek do wklejenia:



I te dwa ptaszeta do przygarniecia beda....
Losowanie zrobie 
31 MAJA
Zapraszam wszystkich , ktorzy jeszcze pamietaja o mnie 
po tak dlugiej mojej nieobecnosci  :)

Posylam cieple mysli w Wasza strone...

X O X O





Friday, February 22, 2013

Kartka z kalendarza .....

Pozolkla juz...papier wydaje sie kruszyc w palcach...
Znalazlam ja w tomiku zbioru poezji "Do Matki", szukajac
czegos zupelnie innego , a znajdujac nieoczekiwane wzruszenie...
Nie pamietam czyja reka wlozyla te kartke do ksiazki,
moze moja, moze mojej Mamy...Obie mialysmy zwyczaj chowania
ciekawych artykulow, czy ( jak w tym przypadku ) wierszy  lub
mysli zapisanych, miedzy kartki ulubionych ksiazek...
Znalezc taki skarb to tak, jak znalezc "wczorajsze roze"
mowiac slowami Ani z Zielonego Wzgorza ....
Kartka jest z 30 Stycznia 1986 roku...byl to czwartek,
imieniny obchodzili Martyna,Hiacynta i Teofil 
i..... wiersz o Matce jest tez na niej...

Matce

Myslalem,ze to wszystko jedno
Byc bez Ciebie przez te dni dziesiec -
I to smutniej jeszcze niz gdy drzewa wiedna
I slonce kladzie w okna ostatnia pieczec.
List? Wszystkie sie slowa w liscie polamia
I najwieksze kochanie bedzie malutkie.
Nawet w tym jednym krociutkim wyrazie : Mamo -
Za malo bedzie smutku.....

                   J.Liebert




Mialam sen tej nocy...o Mamie mojej...Trzymalam ja mocno
 w ramionach, czulam Jej zapach ...moj policzek
przytulony do Jej szyji, gladkosc skory...jakze realny,
jak bardzo ulotny , a jednak... wydaje mi sie , ze byla ze mna,
i choc nic nie mowila, czulam Jej milosc ....



X O X O









Wednesday, February 13, 2013

Wasze Zdrowko !!!

" Walentynki " to nie tylko swieto zakochanych,
to takze swieto dla naszych bliskich,przyjaciol
i wszystkich do ktorych zywimy serdeczne uczucia...
Dlatego tez dla Was z tej okazji ten post pisze,
dla kazdej cudownej duszyczki, ktora zaglada tu,
by zostawic swoj zyczliwy slad....
Dziekuje Wam tym oto bukietem i za Wasze zdrowie
szampana rozowego pije (czerwonego nie moglam
znalezc :) )
zyczac wielu milosci,pokrewnych dusz, zyczliwych serc !

Happy Valentine's Day !!!



X O X O





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...